Loading...

sobota, 20 lipca 2013

Coffee time czyli wszystko o kawie

Za mało godzin w dobie - chciałoby się wykrzyczeć! Dużo pracy i nowych obowiązków, co wbrew pozorom uwielbiam <3 Stąd też to chwilowe milczenie na blogu. Czas to jednak zmienić :)
A na dobry początek kilka słów o... KAWIE! 
Każdego ranka miliony ludzi na świecie zaczynają od niej dzień. Swoją popularność zyskała nie tylko dzięki niezwykłemu smakowi i aromatowi, ale przede wszystkim dzięki właściwościom pobudzającym i zwiększającym aktywność umysłową.
Wielokrotnie w poradni słyszę od pacjentów pytania odnośnie kawy: Co z tą kawą? Czy naprawdę jest taka szkodliwa? Ile mogę jej pić?  Czy lepsza z mlekiem czy czarna? Postanowiłam wziąć kawę pod lupę i napisać o jej właściwościach na abcdieta od kuchni ;)



Od wieków kawa jest znaną na świecie używką. W każdym jej ziarenku znajduje się szereg substancji bioaktywnych, które współdziałają ze sobą i oddziałują na nasz organizm zarówno pozytywnie jak i negatywnie. 

Może na początku skupmy się na jej pozytywach:)

Zawarta w kawie kofeina wykazuje właściwości pobudzające, łagodzi zmęczenie zarówno fizyczne jak i psychiczne oraz poprawia samopoczucie. Wielu z nas twierdzi, że zwiększa ona koncentrację i spostrzegawczość. 




Poza tym kofeina chroni rośliny przed insektami czyli możemy traktować ją jako naturalny pestycyd. Czy już teraz wiecie dlaczego Wasze babcie posypywały grządki fusami kawy? ;)    
Poza kofeiną kawa zawiera  ponad 1000 innych związków chemicznych m.in. polifenole. To one w dużej mierze odpowiedzialne są za jej smak i aromat. Są one przeciwutleniaczami, zapewniającymi wiele korzyści zdrowotnych. Dzięki swoim właściwościom hamują powstawanie blaszki miażdżycowej. Zatem picie kawy może przeciwdziałać miażdżycy. Jednak to korzystne oddziaływanie zależne jest w dużej mierze od zawartości diterpenów (występują w kawie niefiltrowanej), które działają wręcz odwrotnie – podnoszą stężenie cholesterolu we krwi.  Związki polifenolowe dzięki swoim właściwościom przyczyniają się do usuwania metali ciężkich z diety. Wykazują także działanie przeciwbakteryjne, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe. Chronią skórę przed uszkodzeniami fotooksydacyjnymi.
     Kawa jest także źródłem witaminy PP, niezbędnej do prawidłowego funkcjonowania mózgu i obwodowego układu nerwowego. Poza tym niacyna bierze udział w biosyntezie kortyzolu, tyroksyny i insuliny.
     Badania naukowe wykazały, że picie kawy w sposób istotny obniża ryzyko zachorowania na cukrzycę typu 2. Poza tym wiele badań epidemiologicznych potwierdziło, że kawa zmniejsza ryzyko zachorowań na nowotwory takie jak: nowotwór sutka czy jelita grubego.  Kawa, a dokładnie zawarta w niej kofeina, chroni przed nowotworami skóry wywołanymi promieniowaniem UV. Wiele badań nad wpływem długoletniego picia kawy na choroby układu sercowo – naczyniowego, nie potwierdziło jej domniemanego szkodliwego wpływu na ten układ. Wręcz przeciwnie. Regularne jej picie zmniejsza ryzyko zgonu z powodu choroby wieńcowej. Najnowsze odkrycia mówią, że kawa może zapobiegać rozwojowi choroby Alzheimera i Parkinsona.


     Korzystne skutki picia kawy są imponujące i zachęcające. Jednakże do kawy, jak do każdej używki czy substancji, która zawiera szereg składników o działaniu farmakologicznym, należy podchodzić z rozwagą. To co jednym pomaga innym może szkodzić. Do skutków ubocznych picia kawy należą:
podrażnione jelita, palpitacje serca, poirytowanie czy bezsenność. Kawy unikać powinny osoby, które borykają się z nadciśnieniem czy arytmią serca oraz które mają problemy z żołądkiem lub dwunastnicą. Dodatkowo kawy nie poleca się osobom z zaburzeniami psychicznymi i emocjonalnymi, ponieważ może ona wpłynąć na obniżenie nastroju.
     Badania naukowe wykazały, że regularne picie kawy może podnosić stężenie cholesterolu całkowitego i cholesterolu LDL w surowicy krwi. Są one znanymi czynnikami ryzyka choroby niedokrwiennej serca. Jednak dotyczy to jedynie kawy niefiltrowanej. Poza tym kawa zwiększa wydalanie wapnia z organizmu, a więc jej nadmierne picie może sprzyjać osteoporozie. Kawa znacząco obniża też możliwość wchłaniania magnezu oraz niekorzystnie wpływa na wchłanianie żelaza z przewodu pokarmowego. Organizm może ulec zubożeniu także o potas i cynk.  
     W diecie Montignaca czy Atkinsa picie kawy jest zabronione. Wiecie dlaczego? Ponieważ zawarta w kawie kofeina stymuluje wydzielanie insuliny - hormonu, który może powodować nadmierne odkładanie tłuszczu w organizmie. Picie dużych ilości kawy przez osoby chcące schudnąć może zatem utrudniać redukcję masy ciała. Dodatkowo picie kawy w nadmiarze powoduje wzrost poziomu kortyzolu – hormonu stresu, odpowiedzialnego między innymi za odkładanie się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha. Należy jednak pamiętać, że kawa pita z umiarem, bez cukru, tłustego mleka czy śmietanki może być pomocna w odchudzaniu. Badania naukowe wskazują, że kofeina przyspiesza metabolizm, nasilając procesy rozkładu trójglicerydów wchodzących w skład tkanki tłuszczowej – można więc powiedzieć, że przyspiesza „spalanie” tłuszczu. Osobom będących na dietach redukcyjnych, wszystkim kawoszom i tym, którzy nie wyobrażają sobie ranka bez kawy polecam w zastępstwie picie zielonej herbaty. Ta parzona 3 minuty ma także właściwości pobudzające :) 




     Odpowiedź na pytanie: "czy można pić kawę?" jest prosta i dość banalna. Można, ale z umiarem :) I chociaż za dopuszczalną dawkę kofeiny uznaje się 500mg czyli około 4-6 filiżanek/dobę w zależności od rodzaju kawy, radziłabym abyśmy ograniczyli się do maksymalnie dwóch filiżanek. Należy pamiętać, że kofeina znajduje się także w innych popularnych produktach spożywczych. Wybrane produkty i zawartość w nich kofeiny znajdziecie poniżej:  
kawa mielona (filiżanka) – 95 – 125 mg
herbata (filiżanka) - 15 – 75 mg
kakao (filiżanka) – 10 -18 mg
tabliczka czekolady – 60-70 mg
puszka coli – 45 – 65mg


Kilka rad :)

     Kawy nigdy nie pijemy na czczo, a zawsze po posiłku! To pierwsza zasada, której należy się trzymać. Po drugie: najzdrowsza kawa to ta z ekspresu. Najlepsza z pośród kaw pod względem delikatności w smaku i niskiej zawartości substancji drażniących i związków eterycznych jest kawa Arabica. Unikajmy kawy rozpuszczalnej, ponieważ zawiera nikiel – szkodliwy i uczulający związek, którego każdy z nas powinien unikać. Dodatkowo zawiera ona więcej substancji chemicznych, które poprawiają smak. Poza tym ziarna, z której wytwarza się kawę rozpuszczalną, często są dużo gorszej jakości niż ziarna, z której wytwarza się kawę mieloną. O kawie rozpuszczalnej z dodatkiem mleka w proszku, cukru lub słodzików tzw. 3 w 1 pisać chyba nie muszę. Unikajmy tego typu wytworów! Nie polecam także kawy mielonej zalewanej wrzątkiem (z fusami), ponieważ zawiera niezdrowe związki eteryczne i substancje drażniące, które w dużej ilości są dla nas szkodliwe. 
       Czy kawa z mlekiem czy czarna? Zwolenników jednej jak i drugiej jest tyle samo. Nie ma jednoznacznych dowodów, która z nich jest zdrowsza. Warto wiedzieć, że mleko dodane do kawy neutralizuje w pewnym stopniu jej pobudzające właściwości. Ponadto, kawa z mlekiem utrudnia przyswajanie żelaza. Sama kawa niszczy zawarte w mleku mikroelementy i witaminy. Zabielanie kawy jest natomiast korzystne dla osób cierpiących na nadkwasotę lub wrzody żołądka, ponieważ dodatek produktów mlecznych sprawia, że kawa jest mniej kwaśna. Osoby odchudzające się oraz mające problem z podwyższonym poziomem cholesterolu zasadniczo powinny pić kawę czarną bez cukru, nie zabielaną. Jeżeli nie lubimy czarnej kawy, dodajmy mleko odtłuszczone lub sojowe.
       Przyznaję szczerze, uwielbiam kawę. W piciu kawy lubię nie tylko jej smak i aromat, ale przede wszystkim atmosferę jaka jemu towarzyszy. Poranne wstawanie staje się przyjemniejsze, a praca przy komputerze mniej męcząca. Czyż nie? Osobiście kawę piję prawie codziennie, po śniadaniu z mojej ukochanej coffetierki :) częściej z mlekiem niż czarną, koniecznie z cynamonem :) Wszystko jest dla ludzi, ale we wszystkim należy znaleźć umiar. Życzę Wam znalezienia tego złotego środka ;) Miłego popołudnia :) 
A na koniec chciałabym się dowiedzieć jaką Wy kawę lubicie najbardziej? Hmm?



20 komentarzy:

  1. Uwielbiam kawę! Ale staram się ograniczać do 1-2 dziennie. A jaką lubię? Ostatnio po długim związku z mieloną powróciłam do rozpuszczalnej, bez dodatków :-) zwykła czarna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj z coffetierki z dodatkiem cynamonu i wanilii. Jest przepyszna :)
      Ps: Też mam bzika na punkcie włosów :)

      Usuń
  2. Pani Marto, może ma pani pomysł na zdrowe, mało kaloryczne, pyszne ciasto urodzinowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... A może torcik bezowy? :) Bez mąki, białego cukru, z waniliowym kremem i z wykorzystaniem darów lasu jak maliny czy borówki. We wtorek biorę się za robotę i już niedługo na abcdieta od kuchni :)

      Usuń
    2. Brzmi pysznie, ale nie lubię bezy :( Chociaż może się do niej przekonam. Za miedługo mam w rodzinie urodziny i szukam zdrowej, dietetycznej inspiracji. :)

      Usuń
    3. Do szukania dietetycznej inspiracji urodzinowo-imieninowej także mam motywację, bo niedługo Anny <3 Może uda mi się wymyślić jakiegoś przekładańca w miarę dietetycznego ;) Pozdrawiam

      Usuń
    4. Dziękuję bardzo! Z niecierpliwością będę czekać na jakieś pyszne ciasto! Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Zapraszam na siódmą edycję Maratonu Treningowego Blogerek!
    http://czekoada.blogspot.ru/2013/07/maraton-treningowy-blogerek-edycja-7.html
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kawy po turecku nie zalewa się wrzątkiem. Zalewa się ją zimną wodą i ogrzewa w specjalnym tygielku, aż do podniesienia się piany, a następnie zdejmuje się naczynie z ognia(najczęściej kilkakrotnie powtarza się ten proces). Zagotowanie jej jest błędem.

    Typowe w Polsce zalewanie mielonej kawy wrzątkiem w kubku jest najgorszym znanym sposobem parzenia tego napoju...

    polecam stronę: www.kawatopodstawa.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam na zawsze ;) Już poprawione, pozdrawiam :)

      Usuń
  5. bardzo ciekawy post, zwłaszcza dla mnie, kawoszki :) Najchętniej piłabym po 5 filiżanek dziennie nie ze względu na wlaściwosci pobudzające ale dla jej cudownego smaku. Dzięki sile woli zeszłam do dwóch filiżanek, parzonych w ekspresie ciśnieniowym, z odrobiną mleka (mam nieżyt żołądka i muszę zabielać). A moim kolejnym celem jest zakup młynka do kawy żeby móc pić całkiem świeżą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze, to ja piłabym ją częściej ;) Tylko nie zalewaj jej wrzątkiem :) Ekspres ciśnieniowy i caffetierka to dobre rozwiązanie. Zresztą ich działanie jest podobne :) Pozdrawiam

      Usuń
  6. Ja kocham kawę :) chociaż nigdy mi się nie udało zrobić takich ładnych wzorków na jej powierzchni ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. W końcu kupa MĄDRYCH informacji w jednym miejscu :-) Jestem również zagorzała fanką kawy (moją zawsze zaparzana w imbryczku, w wielkim kubku z dodatkiem mleka) - i nie piję jej dla tego, że zamykają mi się oczy ze zmęczenia, tylko ze względu na jej smak i jak sama doceniłaś - atmosferę :-) Ostatnio zaczęłam się troszkę ograniczać ponieważ piłam moja ulubienicę 2 lub nawet 3 razy dziennie. Na pobudzenie chyba przestała u mnie działać w jakiś zauważalnych efektach, ale zaczęłam zauważać u siebie niedobory mg:) I z tego względu przerzuciłam się ostatnio na zbożówkę... no, ale co tu dużo mówić, to nie ten sam smak! :-)
    Myślę, że zmieszczenie się w 2óch kubach będzie najrozsądniejsze:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. na co dzień - latte, ja również "koniecznie z cynamonem" lub odrobinką startej czekolady na wierzchu. Spieniam podgrzane mleko, wlewam gorące espresso, posypuję - et voila! Od czasu do czasu pomiędzy przedostatnią a ostatnią czynnością dodaję bitą śmietanę. Dla poprawy humoru - wzorem bohatera książki "Nazwij to ucztą miłości" - dodaję trochę lodów (carte d'or milka łaciata świetnie się tutaj sprawdza).
    Zdarza mi się też pić taką kawę, jak Mr. Wolf z "Pulp fiction" - "much of cream, much of sugar".

    OdpowiedzUsuń
  9. super artykuł!!! Dla mnie najlepsza kawa z kawiarki espresso z odrobina mleka na pobudzenie a cappucino na rozmowy przy kawie, spotkania i spędzanie przyjemnego czasu z drugim kawoszem:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja mam pytanie, jaką kawę mogą pić osoby, które mają problemy z żołądkiem? Ostatnimi czasy po wypiciu kawy - nieważne jakiej, czy to rozpuszczalnej czy sypanej - czuję się fatalnie, do tego stopnia, że aktualnie w ogóle nie piję kawy, bo po prostu ciężko mi jest z tymi dolegliwościami. Podejrzewam, że mogę mieć coś z wrzodami i wybieram się na szczegółowe badania. W każdym razie - ciężko mi jest żyć bez kawy - odkąd pamiętam piję poranną kawę i kawę poobiednią. Brakuje mi tego pobudzenia i odpowiedniego kopa do działania, zawsze kawa spełniała tę funkcję. Poszukując inspiracji w internecie trafiłam na taką kawę Gentile: https://www.suppleo.pl/bristot-kawa-gentile-250-g,3,4,33, która reklamowana jest jako kawa, która nie drażni żołądka i mogą ją pić osoby z wrzodami żołądka. Czy zna Pani ten produkt i mogłaby się Pani na jego temat wypowiedzieć? Potrzebuję bardzo tej porady, będę wdzięczna za pomoc. Ewentualnie, uprzejmie proszę o podpowiedź na temat jeszcze innych sposobów na pobudzenie "zamiast kawy". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam produktu, o którym pisze Pani wyżej :( I niestety osobom, które maja problemy z żołądkiem kawa jest przeciwwskazana. Może Pani zamienić ją na kawę zbożową. Choć wiem, że to już nie to samo ;) Jeśli chodzi o pobudzenie, to również pobudzające działanie ma zielona, biała czy czarna herbata. Wszystko zależy od tego jak je parzymy. Pobudzająco na mnie działają ćwiczenia fizyczne. Jeżeli dzień zacznę od dobrego śniadania i treningu jestem bardzo aktywna i pełna energii. To działa! :)) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Ewentualnie może Pani kawę ugotować. Taka kawa będzie wtedy zasadowa i nie powinna tak drażnić żołądka. W rondelku trzeba zagotować szklankę wody, dodać do niej łyżkę mielonej kawy. Można dodać przyprawy np cynamon, kardamon, laskę wanilii, imbir. Gotować 5 minut i zdjąć z ognia. Pycha! Smacznego!

      Usuń
  11. Cześć, jeśli tak poszukujecie dobrych kaw to zapraszam do espressoart

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...